Rozmowa z Ireneuszem Zyską – kandydatem ze Świebodzic na posła do Sejmu

Ireneusz Zyska kandyduje do Sejmu RP z listy Kukiz’15, jest „jedynką” w Okręgu Wyborczym nr 2. Kim jest i dlaczego kandyduje? Zapraszam do lektury.

Na początek, proszę o przybliżenie Pana osoby naszym czytelnikom. Czym się Pan zajmuje na co dzień?

Nazywam się Ireneusz Zyska, mam 46 lat, jestem szczęśliwym mężem i ojcem trójki dzieci. Z zawodu jestem radcą prawnym – prowadzę własną kancelarię. Cenne doświadczenie zawodowe zdobyłem także podczas pracy w samorządzie terytorialnym w latach 2006-2011, kiedy pełniłem funkcję zastępcy burmistrza miasta Świebodzice. Zajmowałem się infrastrukturą komunalną i zarządzaniem procesami inwestycyjnymi gminy.

Nieobca jest mi również działalność społeczna w organizacjach pozarządowych na rzecz budowy społeczeństwa obywatelskiego. Jestem współzałożycielem i prezesem zarządu Stowarzyszenia „Obywatelskie Świebodzice”, w ramach którego angażowałem się w liczne inicjatywy społeczne dotyczące ochrony środowiska naturalnego, interesów lokalnych przedsiębiorców oraz związane z upamiętnianiem historii Polski i kultywowaniem wartości patriotycznych. Moją aktywność w tym zakresie docenili mieszkańcy, dwukrotnie wybierając mnie radnym Rady Miejskiej w Świebodzicach.

Jest Pan liderem listy KUKIZ’15 w wyborach do Sejmu RP w okręgu wałbrzyskim. Czym Pana przekonał do siebie Paweł Kukiz, że zdecydował się Pan na start z jego komitetu wyborczego?

Przede wszystkim faktem, że przyświeca mu idea przywrócenia obywatelom kontroli nad państwem, którą w pełni podzielam. Władza musi zacząć szanować obywateli i dotrzymywać zawartych umów społecznych. Zgadzam się z Pawłem Kukizem, że w tym celu Polska potrzebuje nowej Konstytucji, z systemem prezydenckim, większościową ordynacją wyborczą i obligatoryjnym referendum w przypadku wniosku popartego przez określoną liczbę obywateli.

Jakie są Pana priorytety, które zamierza Pan realizować jako poseł na Sejm?

Z racji wykształcenia prawniczego, bliskie są mi tematy związane z wymiarem sprawiedliwości. Będę dążył do tego, by wymiar sprawiedliwości był lepiej zorganizowany, sprawniejszy i poddany obywatelskiej kontroli. Chcę również doprowadzić do pełnej jawności i przejrzystości wydatków publicznych. W miejsce finansowania partii z budżetu państwa, trzeba wprowadzić model finansowania oparty na dobrowolnych wpłatach obywateli. Podejmę również działania usprawniające system podatkowy – aby był on prosty i sprawiedliwy, oraz aby zmniejszyć obciążenia fiskalne kosztów pracy. Trzeba skończyć z neokolonialną polityką gospodarczą – zagraniczne przedsiębiorstwa i korporacje muszą płacić takie same podatki, jak polskie.

Kończąc, proszę powiedzieć, dlaczego mieszkańcy Wałbrzycha/Świdnicy/Nowej Rudy mieliby oddać na Pana swój głos?

W naszym regionie widzę ogromny potencjał do dynamicznego rozwoju, który dobrze ukierunkowany byłby w stanie doprowadzić do rozwiązania palących problemów, takich jak wysokie bezrobocie strukturalne. Nie ma co ukrywać, że działamy w trudniejszych warunkach niż inne części kraju, chociażby dlatego, że likwidacja zagłębie węglowego w Wałbrzychu (Nowej Rudzie) nie uzyskała wsparcia strukturalnego ze strony państwa, tak jak to miało miejsce w okręgu górnośląskim.

Będę dążył do podjęcia przez państwo działań, które pomogą Wałbrzychowi, najbardziej zadłużonemu miastu na prawach powiatu w Polsce, zredukować swoje zadłużenie. Jedną z propozycji jest przejęcie Starej Kopalni, jako instytucji, przez Ministerstwo Kultury, a zobowiązań gminy Wałbrzych, powstałych w związku z jej realizacją, przez Skarb Państwa. Duże znaczenie ma również kwestia bezpieczeństwa przeciwpowodziowego – zabezpieczenie rzek, takich jak Nysa Kłodzka, Nysa Szalona, Bystrzyca, Strzegomka, czy Pełcznica, w świetle zagrożeń klęskami żywiołowymi jest koniecznością. Szansą dla rozwoju gospodarczego całego regionu wałbrzyskiego, jest budowa drogi S5, która przebiegałaby od węzła Magnice pod Wrocławiem, przez południową obwodnicę Świdnicy (z budową łącznika do Dzierżoniowa) i dalej w okolicach Wałbrzycha, aż do węzła w Bolkowie, gdzie łączyłaby się z drogą S3. Jako poseł będę zabiegał o budowę tej drogi, gdyż niewątpliwe wpłynie ona na rozwój przemysłu, handlu, usług i turystyki w regionie. Nie można także zapomnieć o legendzie „złotego pociągu”, która wraz z walorami pięknej przyrody, krajobrazu i zabytków, powinna zostać wykorzystana do rozwoju regionalnego przemysłu turystycznego.

Jednocześnie muszę powiedzieć, że Świebodzice – moje rodzinne miasto, zawsze było, jest i będzie dla mnie najważniejsze. Jako parlamentarzysta będę zabiegał o środki finansowe dla realizacji dobrych projektów dla Świebodzic, tak w sferze infrastruktury, jak i projektów społecznych.

W wyborach do Sejmu 25 października 2015 r. proszę o Państwa głos!

Dodaj komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress