W śniegu i mrozie wędrowali Trzej Królowie

Wyjątkowo długi był tegoroczny orszak w Świebodzicach z okazji święta Trzech Króli. Tym bardziej, że uczestnicy wędrowali w mrozie i padającym śniegu.

Poprzednie lata przyzwyczaiły organizatorów do raczej jesiennych temperatur – w tym roku było inaczej, co miało wpływ na frekwencję i przebieg imprezy. Orszak został podzielony na trzy części – każda parafia szła w swojej grupie. Podział miał prawdopodobnie spowodować większą możliwość obejrzenia scenek biblijnych przygotowanych przez młodzież na trasie przemarszu (scenki były przedstawiane dla każdej parafii oddzielnie) jednak liczba uczestników raczej tego nie wymagała. Niestety taka organizacja wydłużyła w czasie trwanie przejścia co skutkowało „ucieczkami” do domu co bardziej wrażliwych na mróz, rozciągnięcie pochodu na długim odcinku i trochę zamieszania komunikacyjnego. Poza tym czy rzeczywiście potrzebne są nam dodatkowe podziały na własnym podwórku wobec tego co dzieje się w kraju?

Trasa Orszaku Trzech Króli była bardzo długa, wiodła z Rynku ulicami: Prusa, Młynarską, Sienkiewicza, Kopernika, Mickiewicza, Browarową, kawałek Świdnicką, Kolejową do Parkowej i do Parku Miejskiego. W parku na uczestników czekała grochówka i ciepłe napoje a dla ogrzania rozpalone ogniska w metalowych pojemnikach (trochę mogły przypominać kotły piekielne…). Na zakończenie uroczystości została odegrana scenka pokłonu królów przed szopką, w której urodził się Pan Jezus. Muzycznie imprezę w parku ubarwiało góralskie trio…

Dodaj komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress