18 lat Regałowiska w Bielawie (foto)

Minęły już cztery dni od zakończenia (zakończył się w niedzielę) Regałowiska – festiwalu muzyki Reggae w Bielawie ale wrażenia wciąż jeszcze gorące…

Regałowisko to festiwal o ustalonej już renomie, w tym roku skończył 18 lat – jest więc pełnoletni co wcale nie znaczy że zrobił się stary… Trzy dni koncertów, 42 artystów na trzech scenach, tysiące fanów i niesamowita atmosfera przychylności i miłości to tak w skrócie.

W tym roku Bielawę odwiedziłem dwukrotnie, w piątek i sobotę, atrakcji było tak wiele, że nie byłem w stanie zobaczyć wszystkiego. Podzielę się więc wrażeniami z wybranych koncertów, których i tak było aż nadto.

W piątek przywitał mnie zespół Tabu i była to fajna zapowiedź wieczoru, następnie Dubska – zespół nieco niedoceniony w tym roku przez bielawską publiczność i dalej dwie gwiazdy wieczoru. Muszę przyznać, że gwiazdy mnie rozczarowały. Nie wynika to z braku profesjonalizmu – koncerty były na 100%, ale muzycznie to nie moja bajka. Niemiecki Jamaram bardzo dobrze przyjęty to raczej zespół na festyn niż festiwal, muzyka taneczna zahaczająca o disco i wspólne zabawy z publicznością w „jedzie pociąg z daleka”… Richie Campbell najpierw kazał na siebie długo czekać, a potem jakoś bez przekonania. Najlepszy występ piątku: Tabu ze swoimi „denciakami”.

Sobota za to nadrobiła regałowego bujania z nawiązką. Zacząłem od Damiana SyjonFam – młody, zdolny – tekstami piosenek odnoszącymi się do otaczającego nas świata „rozbujał” publiczność na dobre. Następny koncert to było mistrzostwo – w mojej ocenie najlepszy koncert Regałowiska 2016 – Mo’kalamity & The Wizards, „królowa” francuskiego reggae roots dała popis wdzięku i muzykalności. Congos to zespół którego historia sięga lat 70- ubiegłego wieku, ikona reggae – ciągle dobrze „buja”. Ciekawostką jest, że na koncertach używają wyłącznie analogowego sprzętu! Na zakończenie (dla mnie) posłuchałem jeszcze belgijskiego Pura Vide…

Regałowisko to festiwal, który zawsze zaskakuje i każdy coś dla siebie znajdzie. Oprócz sceny głównej warto też czasem zajrzeć na „Sound Stage” – tam też można się nieźle zabawić zwłaszcza gdy artysta na scenie głównej nieco długo się „instaluje”. Warto czekać na następne Regałowisko za rok!

Dodaj komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress