Felieton negatywny czyli o jaśminie i propagandzie sukcesu.

Postanowiłam ponarzekać, zwłaszcza, że jest parę spraw, które zwykłego Kowalskiego – delikatnie mówiąc – wkurzyć mogą, a jeśli tego nie robią – to powinny.

Mamy w centrum miasta park. Dla nie wiedzących – rzec można – historyczny. Ufundowany przez rodzinę Kramsta dla mieszkańców. Drzewa tam rosną – nawet parę rzadkich no i jest dużo ławek i fontanna. Po za tym – pustynia. To znaczy – nie dosłownie, bo trawiasta i jest parę roślin, które w przyszłości krzewami mają być. Park jest „po remoncie”, który polegał głównie na tym, że powycinano to, co między drzewami zostało – czyli krzewy – oraz parę drzew – na przykład cudnej urody rajskie jabłonie – nie pasujących do wizji projektanta. Postawiono też amfiteatr.  W miejsce wykarczowanych krzewów posadzono jednobadylowe rosliny, które za lat  ileś tam krzewami będą. W starym parku rosły krzewy róż i wiele innych – forsycje, jaśminy i bzy. Teraz mamy bardzo ładną trawiastą pustynię i oczekiwanie na to czy badyle urosną czy też nie. Tylko po co to ? Chyba warto było zostawić to co rosło i czyniło tam parkowy klimat niż wykarczować, żeby było równo i pod sznurek.

Istnieje w mieście coś takiego jak – promocja. Ma promować miasto. W rozumieniu Kowalskiego – winna to czynić poprzez chwalenie się tym, co ma najlepszego. No i po części to robi – zabytki, trasy rowerowe, pocztówki, albumy. Wszystko bardzo pięknie, ale w tym wszystkim zapomniano o ludziach. W miastach ościennych jest tak, że do wszelkiego rodzaju wydawnictw angażuje się miejscowych artystów – żeby pochwalić się, że takowych się ma. U nas też tak jest, ale dotyczy to tylko jednej osoby i postronnym wydaje się, że tylko jeden uzdolniony człowiek w Świebodzicach mieszka. Nic bardziej mylnego – jest ich wielu i mają różne – czasem bardzo niezwykłe talenty, ale nikomu się nie chce tą sprawą zająć. W dziale artystycznym miasta mamy więc jedną osobę plus projektantów z różnych przedsiębiorstw z poza miasta. W tym miejscu polecam Świdnicę i podglądnięcie jak to robią tam. I jeszcze jedno – czy spadła by komuś korona z głowy, gdyby wywiesili plakaty z wydarzeniami z miast ościennych żeby świebodziczanie mogli skorzystać z imprez mających miejsce w Świdnicy czy Wałbrzychu? W dniach 16 – 18 sierpnia w Książu odbędzie się Festiwal Tajemnic. Świebodziczanie mogą o ty przeczytać w Internecie. W miastach ościennych plakaty informujące o tym wydarzeniu wiszą w wielu miejscach. Nie każdy ma internet, nie każdy czyta gazety,a wielu pewnie chciało by o tym wiedzieć, ale może „konkurencji” reklamować nie wolno?

Jest „Gazeta Świebodzicka” – czyli „laurka ku czci”. Jak się ją przegląda, to odnosi się wrażenie, że mieszkamy na ziemi obiecanej – same pozytywy – nic, albo prawie nic nagannego, żadnej dyskusji, żadnej polemiki, bo i tak nie wydrukują. Na przykład nie napisze się tam, że straż miejska poza jeżdżeniem samochodem nie zajmuje się niczym – no jeszcze kasjerki eskortuje do banku. Zdarza im się przejechać przez np. Osiedle Sudeckie, ale żeby zobaczyć, co się dzieje „po kątach” – z samochodu trzeba by wysiąść i przejść się między budynkami, bo jeździć tam nie wolno, ale to już za wielki trud. Nie napisze się tam, że fatalnie dba się o miejski drzewostan – przycina się jak leci nie zastanawiając się, czy właściwie i potrzebnie. Przycina się krzewy, kiedy te kwitną. Przycina się je równo pod sznurek, bo ponoć to ładnie. A może by tak się przyjrzeć temu, co się przycina. Na wiosnę tego roku tak „ na równo” przycięto w wielu miejscach bzy i jaśminy a nawet w jednym miejscu – róże, które oczywiście nie zakwitły i „przystrzygacze” pewnie nawet nie wiedzą, że przycięli to, czego się nie przycina, albo jeśli już – to tylko niektóre odrosty i to trzeba wiedzieć które. Pod moimi oknami nie pozwalam przycinać krzewów i jaśminy i forsycje kwitły w tym roku, aż zapach wchodził przez otwarte okno.

Jak na pierwszy raz, to chyba sobie już ponarzekałam, ale jak mi wydrukują – to obiecuję, że jeszcze do tego wrócę.

Róża Stolarczyk

/foto archiwum swiebodzice.info/
park

5 myśli na temat “Felieton negatywny czyli o jaśminie i propagandzie sukcesu.

  • 29 sierpnia 2013 o 13:44
    Permalink

    A ja uważam szanowna Pani Różo – że jest pani od wielu lat etatową narzekaczką na wszystko, jest Pani ze wszystkiego niezadowolona, zawsze pokrzywdzona i zawsze wie Pani lepiej. Zawsze pani wszystko przeszkadza – vide – dzieci na placu przed Pani mieszkaniem. Zawsze be, zawsze źle a nic od siebie.
    Howgh.

  • 20 sierpnia 2013 o 14:27
    Permalink

    Masz rację Świebodziczanko, prosimy administratora, by nas te niespełniona artystka nie uszczęśliwiała swoimi mizernymi, nierzetelnymi, niemerytorycznymi felietonami, bo przestanę czytac ten portal ! czy już nie Pan nic ciekawego do poczytania ?

    • 21 sierpnia 2013 o 21:33
      Permalink

      Zapraszam do napisania odpowiedzi. Obiecuję, że będzie opublikowana. Serwis jest dla wszystkich Świebodziczan…

  • 14 sierpnia 2013 o 21:33
    Permalink

    Powiem tak wszystko fajnie, ale jeśli władze naszego miasta nic nie robią jest źle jeśli robią coś jest jeszcze gorzej zastanówmy się o co nam tak naprawdę chodzi co ?. Ja uważam, że nasz park miejski jest bardzo ładny i jest gdzie wyjść z dzieckiem by mogło mile na świeżym powietrzu spędzić czas. Łatwo nam osądzić kogoś, ale siebie nie bo po co ??. Mieszkam od roku w Głuszycy tu nie ma choć by jednego tak ładnego placu zabaw jakie mają Świebodziczanie. Szczerze może nie powinno być nic by docenić to co jest… Mentalność Naszego Narodu zawsze będziemy narzekać …

    • 30 sierpnia 2013 o 21:57
      Permalink

      Niestety takbto u nas jest. Świebodzice to od paru lat najfajniejsze miejsce do zamieszkania w całej okolicy. W porównaniu do Wałbrzycha, Świdnicy, Boguszowa, Dzierżoniowa czy innych okolicznych miast atrakcyjność naszych Świebodzic tak rosła, że dziś bezapelacyjnie liderujemy. I pięknieje miasto, i dzieje się dużo. Oby tak nadal!!

Komentarze są wyłączone.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress