Po ostatniej podwyżce za wywóz śmieci, burmistrzowi nie wystarcza do pierwszego! Musi mieć maksymalną pensję.

 

Rada Miejska w Świebodzicach ma za kilka dni procedować uchwałę w sprawie ustalenia wynagrodzenia dla burmistrza Pawła Ozgi. Projekt został – co znamienne – przedłożony przez samego zainteresowanego i przewiduje drugą od wyborów podwyżkę jego pensji, do maksymalnego poziomu dopuszczonego przez obowiązujące przepisy.

Nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby decyzja ta została rzetelnie uzasadniona efektami zarządzania miastem. W dołączonym uzasadnieniu nie ma ani jednego zdania o osiągnięciach burmistrza, poprawie sytuacji finansowej gminy, skutecznym pozyskiwaniu środków zewnętrznych czy realizacji strategicznych inwestycji. Uzasadnienie ogranicza się wyłącznie do przywołania podstaw prawnych oraz wyliczeń maksymalnych i minimalnych stawek wynagrodzenia.

Innymi słowy: skoro prawo pozwala, to podwyżka się należy. Bez oceny pracy, bez rozliczenia obietnic wyborczych, bez odniesienia do realnej kondycji miasta.

Maksimum dla burmistrza, maksimum obciążeń dla mieszkańców

Projekt zakłada wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 10 950 zł, dodatek funkcyjny 3 650 zł oraz dodatek specjalny w wysokości 30%, z dodatkiem za wieloletnią pracę to ponad 21 000 zł, do tego nagrody jubileuszowe i „trzynastki”.

Tymczasem mieszkańcy Świebodzic od wyborów doświadczyli zupełnie innej polityki finansowej. W tym samym okresie wprowadzono trzy podwyżki opłat za wywóz śmieci oraz dwukrotnie podniesiono podatek od nieruchomości. Dla wielu rodzin i lokalnych przedsiębiorców oznacza to realny, comiesięczny wzrost kosztów życia i prowadzenia działalności.

Kontrast jest uderzający: maksymalizacja wynagrodzenia władzy wykonawczej odbywa się równolegle z systematycznym sięganiem do kieszeni mieszkańców.

Głosowanie z góry przesądzone

Dodatkowym problemem jest kontekst polityczny planowanego głosowania. Układ sił w Radzie Miejskiej sprawia, że wynik jest w praktyce przesądzony. Jedenaścioro radnych, określanych przez część opinii publicznej jako „strefa interesu”, stanowi stabilne zaplecze burmistrza. Są to osoby pozostające z nim w różnego rodzaju relacjach – ekonomicznych lub towarzyskich – co rodzi uzasadnione pytania o niezależność ich decyzji.

W takich warunkach procedowanie uchwały o własnym wynagrodzeniu przez burmistrza i jej niemal automatyczne przyjęcie przez większość rady trudno uznać za przejaw wysokich standardów życia publicznego. Formalnie wszystko się zgadza. Politycznie i etycznie – wątpliwości narastają.

Prawo to za mało

Samorząd to nie tylko zgodność z literą prawa, ale również odpowiedzialność, umiar i elementarna przyzwoitość w relacjach z mieszkańcami. Uzasadnienie uchwały, w którym nie pada ani jedno słowo o jakości zarządzania miastem, jest symbolicznym obrazem tej decyzji: bez refleksji, bez dialogu, bez próby społecznego uzasadnienia.

Władza, która podnosi własne wynagrodzenie do maksimum w czasie, gdy mieszkańcy ponoszą coraz większe koszty, wysyła czytelny sygnał. Nie o wspólnotę tu chodzi, lecz o zabezpieczenie interesów wąskiej grupy decyzyjnej.

I właśnie dlatego ta podwyżka nie jest zwykłą uchwałą kadrową. Jest politycznym oświadczeniem – i to takim, które wielu mieszkańców Świebodzic odbierze jako dowód oderwania władzy od realnych problemów miasta.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pogoda w Świebodzicach
Current weather
Sunrise-
Sunset-
Humidity-
Wind direction-
Pressure-
Cloudiness-
-
-
Forecast
Rain chance-
Wind direction-
-
-
Forecast
Rain chance-
Wind direction-
-
-
Forecast
Rain chance-
Wind direction-
Jesteśmy na Facebook'u