Dlaczego dyrektorka nie chciała wpuścić radnych do zalanego MDK?

Kilka dni temu dyrektor Miejskiego Domu Kultury, po zalaniu wodą trzech kondygnacji budynku, utrudniała Radnym wykonywanie mandatu. Radni chcieli sprawdzić jakie są zniszczenia.

O poważnej awarii w Miejskim Domu Kultury radni dowiedzieli się przypadkowo w poniedziałek, 11 stycznia. W tym dniu na terenie MDK nie było dyrektorki. W dniu następnym, pracownicy zamknięci wewnątrz nie wpuścili radnych do środka (jeden z pracowników wykrzyczał prze drzwi, że są zamknięci i nie mają klucza). Do budynku, w celu przeprowadzenia wizji lokalnej udało się wejść dopiero w środę. Dyrektorka czekała na radnych w towarzystwie zastępcy burmistrza od strony podwórza – jak powiedziała: na klatce schodowej jest zagrożenie związane ze stanem sufitu (jeszcze w poniedziałek do MDK można było wejść normalnie). Dyrektorka nie potrafiła wytłumaczyć dlaczego radni nie zostali wpuszczeni do obiektu dzień wcześniej, twierdziła, że nie było jej w tym dniu (choć była widziana, a wszyscy pracownicy podpisali listę obecności w pracy). Nie wiadomo też w jakim celu obecny był zastępca burmistrza, który przeszkadzał w przeglądzie stanu pomieszczeń i ciągle starał się odpowiadać na pytania zadawane dyrektorce.

Zniszczenia są poważne

W wyniku zalania wodą zniszczone zostały pomieszczenia na trzech kondygnacjach. Na drugim piętrze (tam nastąpiła awaria) – dwa pomieszczenia mają zniszczoną podłogę, na pierwszym pietrze – uszkodzone zostały sufity podwieszane w dwóch pomieszczeniach, w tych pomieszczeniach do wymiany są również podłogi, mniej widoczne zniszczenia wystąpiły również w pomieszczeniu korytarzowym. Na tym piętrze doszło również do największych strat w sprzęcie ruchomym, zostały pozalewane urządzenia elektroniczne i elektryczne. Kolejna kondygnacją to tzw. wysoki parter – zalana została klatka schodowa i w sąsiednim pomieszczeniu (mała sala) uszkodzony jest sufit podwieszany i podłoga. We wszystkich wymienionych pomieszczeniach woda płynęła po ścianach, zniszczona została instalacja elektryczna i alarmowa. Nie znany jest stan elementów zabudowanych, podwieszanych sufitów i pionów technicznych, które muszą zostać rozebrane w celu oceny.

Jak utrzymuje dyrektorka – prawdopodobnie pękła rura w zabudowanym pionie. Niepokój może budzić fakt podawanych przez dyrekcję informacji oraz nieobecność na miejscu. W dniu 11 stycznia, po tym jak radni dowiedzieli się o awarii został umieszczony komunikat w internecie, że do awarii doszło w tym dniu. Podczas wizji lokalnej dyrektorka powiedziała, że do zalania doszło w piątek, 9-go stycznia, a w komunikacie „pomyliła daty”. Niejasne są powody, dla których sprawę próbowano ukrywać i blokowano wstęp do budynku. Straty są bardzo poważne, co w świetle niedawno przeprowadzonej kontroli przez Komisję Rewizyjną i wykazanych nieprawidłowości wskazuje na niewłaściwe zarządzanie obiektem, m.in. wskazano na brak „książki obiektu” zawierającej informacje o przeprowadzonych okresowych kontrolach technicznych. O kontroli napiszę niebawem – wnioski zostały przedstawione podczas sesji Rady Miejskiej w dniu 30 grudnia.

Pracownicy pracują obecnie w prowizorycznych warunkach i utrudniona jest działalność statutowa. Aktualnie zatrudnionych na umowę o pracę w Miejskim Domu Kultury jest siedem osób, które codziennie powinny przebywać w obiekcie.

8 myśli na temat “Dlaczego dyrektorka nie chciała wpuścić radnych do zalanego MDK?

Dodaj komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress