Dostaniesz pączka od fajnego radnego

Na fanpage’u środowiska skupionego wokół burmistrza Pawła Ozgi pojawił się wpis, który w zamierzeniu miał pokazać „niewidzialną” pracę radnych. W praktyce stał się jednak ilustracją głębszego problemu funkcjonowania samorządu w Świebodzicach – niezrozumienia roli, jaką powinna pełnić rada miejska i jej członkowie.

W przytoczonym wpisie czytamy o zakupach pączków na Tłusty Czwartek, czekoladek, nagród konkursowych czy wsparciu drobnych inicjatyw. Padają nazwiska radnych: Ewelina Głąbiak, Katarzyna Woźniak, Wojciech Latuszek, Agata Koperska czy Tomasz Meges. Opisane działania mają być dowodem na ich zaangażowanie i społeczną wrażliwość. Problem polega na tym, że tego rodzaju aktywność – choć może być pozytywna na poziomie jednostkowym – nie stanowi istoty mandatu radnego.

Rada miejska to nie klub dobroczynny

Rada miejska jest organem stanowiącym i kontrolnym gminy. To oznacza, że jej podstawowym zadaniem jest:

  • uchwalanie budżetu,
  • stanowienie prawa miejscowego,
  • kontrola działań burmistrza i urzędu,
  • wyznaczanie kierunków rozwoju miasta.

Radny nie jest od rozdawania pączków ani finansowania nagród w konkursach szkolnych. Od tego są odpowiednie mechanizmy budżetowe, programy grantowe czy działania instytucji publicznych. Jeśli szkoła potrzebuje wsparcia – powinna je otrzymać systemowo, a nie uznaniowo, zależnie od dobrej woli konkretnego radnego.

PR zamiast odpowiedzialności

Wpis, który miał być odpowiedzią na zarzuty opozycji, de facto je potwierdza. Pokazuje bowiem przesunięcie akcentów: z pracy systemowej na działania wizerunkowe. Nawet jeśli autorzy przekonują, że „to nie tylko zdjęcia”, to jednak opisane aktywności wpisują się dokładnie w logikę politycznego PR-u – drobne gesty, łatwe do pokazania i wzbudzające pozytywne emocje.

Tymczasem prawdziwa praca radnego jest często niewdzięczna i mało widowiskowa:

  • analiza dokumentów budżetowych,
  • udział w komisjach,
  • zadawanie trudnych pytań,
  • kontrolowanie wydatków publicznych,
  • reprezentowanie interesów mieszkańców, także w sporze z władzą wykonawczą.

To nie są działania, które dobrze wyglądają na Facebooku. Ale to one decydują o jakości życia mieszkańców.

Konflikt ról i ryzyko klientelizmu

Opisane praktyki rodzą jeszcze jeden problem – zacieranie granicy między funkcją publiczną a prywatną inicjatywą. Jeśli radny „wspiera finansowo” konkretne działania, pojawia się pytanie: czy robi to jako osoba prywatna, czy jako przedstawiciel władzy? A jeśli jako przedstawiciel – dlaczego poza oficjalnymi mechanizmami?

Tego typu działania mogą prowadzić do klientelizmu, czyli budowania poparcia poprzez bezpośrednie, selektywne korzyści. To niebezpieczny kierunek dla lokalnej demokracji, bo zastępuje przejrzyste reguły uznaniowością.

Rola rady – kontrola, nie akompaniament

W zdrowym systemie samorządowym rada miejska nie jest zapleczem promocyjnym burmistrza. Jej rolą jest równoważenie władzy wykonawczej, patrzenie jej na ręce i reprezentowanie mieszkańców – także wtedy, gdy oznacza to krytykę.

Jeżeli radni ograniczają swoją aktywność do działań miękkich, symbolicznych i wizerunkowych, rezygnują z najważniejszego narzędzia, jakie daje im mandat – realnego wpływu na politykę lokalną.

Pączek zamiast polityki

Można oczywiście powiedzieć, że „pomaganie jest fajne”, jak głosi wpis. Problem w tym, że mieszkańcy nie wybierają radnych po to, by dostawać od nich pączki. Wybierają ich, by ci podejmowali decyzje w ich imieniu, dbali o finanse publiczne i rozwój miasta.

Bo ostatecznie pytanie nie brzmi: ilu mieszkańców dostało słodkości.
Pytanie brzmi: czy miasto jest dobrze zarządzane.

A na to pączek nie wystarczy.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pogoda w Świebodzicach
Current weather
Sunrise-
Sunset-
Humidity-
Wind direction-
Pressure-
Cloudiness-
-
-
Forecast
Rain chance-
Wind direction-
-
-
Forecast
Rain chance-
Wind direction-
-
-
Forecast
Rain chance-
Wind direction-
Jesteśmy na Facebook'u