Jak nie rozpatrzyć petycji i udawać, że jest fajnie. Sprawa fajerwerków trafia do sądu.

Pod koniec 2025 roku do władz Świebodzic trafiła petycja w sprawie całkowitego zakazu używania fajerwerków. Dla wielu mieszkańców to temat bardzo konkretny i bardzo osobisty – chodzi o hałas, stres zwierząt, bezpieczeństwo i komfort życia. To nie była abstrakcyjna inicjatywa. To był głos w sprawie, która wraca co roku i dzieli lokalną społeczność.

Procedura zamiast decyzji

Sprawa przeszła przez Komisję Skarg, Wniosków i Petycji. Wniosek? Petycję należy odrzucić. Przygotowano więc projekt uchwały o jej nieuwzględnieniu. I tu zaczyna się problem.

Na sesji w lutym 2026 roku rada tej uchwały… nie przyjęła. Większość radnych zagłosowała przeciw. W normalnej sytuacji oznaczałoby to konieczność przygotowania nowego rozstrzygnięcia. Ale nic takiego się nie wydarzyło.

Nie było ani „tak”, ani „nie”. Było coś znacznie wygodniejszego – brak decyzji.

Trzy miesiące minęły. I nic

Ustawa daje radzie 3 miesiące na rozpatrzenie petycji. Ten termin upłynął 31 marca 2026 roku. Do tego czasu nie podjęto żadnej uchwały. Nie ma więc rozstrzygnięcia. Nie ma odpowiedzi w sensie prawnym. Jest tylko procedura, która się odbyła – i która do niczego nie doprowadziła.

W języku prawa to proste: bezczynność organu.

Sprawa trafia do sądu

W związku z tym do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu została złożona skarga na bezczynność Rady Miejskiej. Teraz to sąd będzie oceniał, czy rada naruszyła prawo i czy musi w końcu zająć stanowisko. Bo na dziś stanowiska po prostu nie ma.

Wygodny mechanizm?

Trudno nie postawić pytania: czy naprawdę tak miało to wyglądać? Najpierw przygotowuje się projekt uchwały o odrzuceniu petycji. Potem projekt ten upada w głosowaniu. I w efekcie… sprawa znika z porządku obrad.

Formalnie wszystko się zgadza. W praktyce – nie dzieje się nic. To mechanizm, który pozwala uniknąć odpowiedzialności za decyzję. Bo decyzja – każda – ma konsekwencje. A brak decyzji? Pozwala przeczekać.

Czy był to świadomy wybieg, by nie rozpatrzyć niewygodnej dla burmistrza petycji? Tego nie rozstrzygnie felieton ani nawet artykuł. Ale trudno nie zauważyć, że efekt jest dokładnie taki sam.

Głos mieszkańców kontra cisza instytucji

Najbardziej uderzające w tej sprawie jest co innego. Mieszkańcy zgłaszają problem. Formalnie, zgodnie z prawem. Oczekują odpowiedzi. Niekoniecznie takiej, jaka im się spodoba – ale jakiejkolwiek. Tymczasem otrzymują coś znacznie gorszego: brak rozstrzygnięcia. Bo wbrew pozorom, w sprawach publicznych cisza nie jest neutralna.
Cisza jest komunikatem.

Brak decyzji to też decyzja

Ta sprawa pokazuje pewien model działania, który budzi coraz większy sprzeciw. Zamiast powiedzieć „tak” albo „nie”, można nie powiedzieć nic. Zamiast rozstrzygnąć – można procedować. Zamiast wziąć odpowiedzialność – można ją rozmyć. Tyle że mieszkańcy widzą różnicę.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pogoda w Świebodzicach
Current weather
Sunrise-
Sunset-
Humidity-
Wind direction-
Pressure-
Cloudiness-
-
-
Forecast
Rain chance-
Wind direction-
-
-
Forecast
Rain chance-
Wind direction-
-
-
Forecast
Rain chance-
Wind direction-
Jesteśmy na Facebook'u