Czy Wałbrzych wyciąga rękę po świebodzicką komunikację?

Wałbrzych chce organizować komunikację autobusową w Świebodzicach. Na razie mówi się głównie o powrocie linii nr 30 na Piaskową Górę. Problem w tym, że radni mieli zgodzić się na porozumienie, zanim poznali jego najważniejsze szczegóły. Nie wiadomo jeszcze, ile zapłacą Świebodzice, ile będą kosztować bilety, jakie będą ulgi, ile będzie kursów i jaki dokładnie będzie przebieg trasy.

Podczas sesji Rady Miejskiej 26 sierpnia burmistrz Paweł Ozga przekonywał do współpracy z Wałbrzychem. Według jego zapowiedzi porozumienie ma dotyczyć przede wszystkim historycznej linii nr 30, łączącej Świebodzice z Piaskową Górą. Sęk w tym, że nie przedstawiono radnym analizy, czy takie połączenie jest rzeczywiście potrzebne w proponowanym kształcie. Nie wiadomo, ilu pasażerów miałoby z niego korzystać i jakie będą rzeczywiste koszty.

Nie sprawdzono też publicznie, czy podobnego połączenia nie można zorganizować taniej przez innego przewoźnika. Radny Łukasz Kwadrans zwracał uwagę na brak analizy konkurencyjności i zapytania innych podmiotów o możliwość obsługi trasy oraz jej koszty. To ważne, bo chodzi o pieniądze mieszkańców.

Radni nie dali burmistrzowi wolnej ręki

Pierwotny projekt uchwały dawał burmistrzowi możliwość zawarcia porozumienia z Wałbrzychem. Radni wprowadzili jednak istotną zmianę. Burmistrz nie może sam podpisać porozumienia. Najpierw ma przygotować jego projekt i przedstawić go Radzie Miejskiej. Dopiero radni zdecydują, czy się na niego zgadzają.

To była poprawka przygotowana przez radnych opozycyjnych. Jej przyjęcie było możliwe między innymi dlatego, że na sesji zabrakło części radnych popierających burmistrza. W efekcie jego polityczne zaplecze nie miało większości potrzebnej do zablokowania poprawki.

W praktyce Rada powiedziała więc burmistrzowi: rozmawiaj z Wałbrzychem, przygotuj umowę, ale nie podpisuj jej bez naszej zgody. Trudno uznać to za nierozsądne. Skoro nie znamy jeszcze kosztów i warunków, radni powinni mieć możliwość zobaczenia dokumentu przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Dlaczego nie pokazano wszystkich wariantów?

Najważniejsze pytanie brzmi: czy Świebodzice sprawdziły, co będzie dla mieszkańców najlepsze i najtańsze? Możliwości jest przecież kilka. Transport może organizować Wałbrzych, może go obsługiwać prywatny przewoźnik, można też rozmawiać o wspólnym rozwiązaniu ze Świdnicą. Tymczasem nie przedstawiono mieszkańcom porównania takich możliwości. Nie wiemy więc, czy propozycja Wałbrzycha jest najlepsza. Wiemy tylko, że jest propozycją.

Linia do Wałbrzycha nie rozwiąże całego problemu

Jest jeszcze jeden problem. Świebodzice potrzebują dobrych połączeń zarówno z Wałbrzychem, jak i ze Świdnicą. Szczególnie ważne jest to dla uczniów szkół średnich, którzy codziennie dojeżdżają do obu miast. Historycznie funkcjonowała linia nr 31 łącząca Świdnicę, Świebodzice i Wałbrzych. Dzisiaj mówi się przede wszystkim o linii nr 30 do Piaskowej Góry. Czy to rzeczywiście najlepsze rozwiązanie?

Tego również nie pokazano na podstawie żadnej publicznej analizy.

Wałbrzych traci gminy. Teraz chce Świebodzic?

Sprawę trzeba też rozpatrywać w szerszym kontekście. Z systemu komunikacji organizowanej przez Wałbrzych wycofały się lub wycofują kolejne gminy. Są wśród nich Walim, Mieroszów i Stare Bogaczowice. W przypadku Mieroszowa i Starych Bogaczowic jednym z ważnych powodów były koszty i niedopasowanie komunikacji do potrzeb mieszkańców. W tym samym czasie Wałbrzych podejmuje rozmowy ze Świebodzicami.

Pojawia się więc pytanie: czy Wałbrzych po prostu chce poprawić komunikację między dwoma miastami, czy również potrzebuje nowych partnerów po utracie części dotychczasowych gmin?

Pojawia się także pytanie o możliwy związek liczby partnerów z finansowaniem projektów transportowych ze środków zewnętrznych. Na razie nie ma jednak dokumentu, który potwierdzałby, że bez Świebodzic Wałbrzych straci konkretną dotację. Dlatego ta kwestia wymaga jasnego wyjaśnienia przez oba samorządy.

Mieszkańcy mają prawo wiedzieć

Nie chodzi o to, żeby być przeciwko autobusowi do Wałbrzycha. Jeżeli takie połączenie jest potrzebne i opłacalne — powinno zostać uruchomione. Ale mieszkańcy powinni wcześniej wiedzieć: ile to będzie kosztować, ile będzie kursów, jaka będzie cena biletu, jakie będą ulgi i którędy pojedzie autobus. Powinni też wiedzieć, czy sprawdzono tańsze lub lepsze rozwiązania. Dlatego decyzja Rady Miejskiej, aby burmistrz najpierw przygotował konkretne porozumienie, a dopiero później przedstawił je radnym do głosowania, wydaje się rozsądnym zabezpieczeniem interesu mieszkańców. Teraz piłka jest po stronie burmistrza. Jeżeli chce współpracy z Wałbrzychem, powinien pokazać radnym i mieszkańcom konkrety.

Bo komunikacja miejska nie powinna być budowana według zasady: „najpierw zgoda, później zobaczymy”. Powinno być odwrotnie: najpierw potrzeby mieszkańców, koszty i konkretna umowa, a dopiero potem zgoda.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pogoda w Świebodzicach
Current weather
Sunrise-
Sunset-
Humidity-
Wind direction-
Pressure-
Cloudiness-
-
-
Forecast
Rain chance-
Wind direction-
-
-
Forecast
Rain chance-
Wind direction-
-
-
Forecast
Rain chance-
Wind direction-
Jesteśmy na Facebook'u