Pracownik MDK pisze paszkwile i pomawia radnych! Czy o taką kulturę chodzi?

O Macieju K. słyszeliśmy już niejednokrotnie, m. in. podczas sesji Rady Miejskiej popisał się obscenicznymi gestami inspirowanymi zachowaniem posłanki na Sejm RP J. Lichockiej. Teraz ponownie wsławił się jako orędownik kultury, który publikuje paszkwile o osobach niewygodnych dla burmistrza Pawła Ozgi…

Od kilku tygodni można zauważyć wzmożoną aktywność z fałszywych kont na portalach społecznościowych w internecie oraz na fanpage’u Forum Wspierania Inicjatyw Lokalnych (FWIL) na stronie facebook. Aktywność polega na obrażaniu, szczuciu, podsycaniu konfliktów i pomawianiu… Dziwnym zbiegiem okoliczności, ta aktywność się nasiliła w czasie, gdy w miejscowym Miejskim Domu Kultury został zatrudniony nowy pracownik. Nieoficjalnie dowiedziałem się, że pracownik otrzymuje wynagrodzenie zbliżone do wynagrodzenia dyrektorki, Katarzyny Woźniak. Podczas jednej z ostatnich sesji Rady Miejskiej, burmistrz Paweł Ozga ujawnił informację, że to on zatrudnił tego pracownika (co formalnie należy do kompetencji dyrektora MDK!). Maciej K. otrzymał wyposażone w nowe sprzęty o ponadprzeciętnym standardzie biuro zaaranżowane w „sali muzycznej”, która do tej pory służyła osobom korzystającym z zajęć. Maciej K. nigdy nie miał do czynienia z instytucjami kultury jako pracownik (wiele może wskazywać, że w ogóle), a burmistrz nie udzielił informacji, czym ma się zajmować nowy pracownik…

Pycha kroczy przed upadkiem

Jak podałem wcześniej, z zatrudnieniem wzmogła się aktywność hejterska, używająca „mowy nienawiści” w portalach społecznościowych i „dokuczająca” osobom związanym z opozycją wobec burmistrza Pawła Ozgi. Wpisy zaczęły się pojawiać o różnych porach dnia, ale też w „godzinach pracy”. Być może sprawa pozostałaby w kwestii domniemań i niepewności, jednak „spin doktor” tak zachwycił się swoimi działaniami, że po wpisie na fanpage’u FWIL zawierającym chamskie przytyki, fałszywe oskarżenia o złodziejstwo, łapówkarstwo, czyny niemoralne i pijaństwo, postanowił pochwalić się „jak mu wzrosły statystyki”…

Grafika opublikowana na fanpage’u FWIL (została usunięta po kilku minutach):

 

Zapomniał jednak ów „spin doktor”, że po zalogowaniu do strony, oprócz „cyferek”, widać kto publikował wpisy… Tym sposobem Maciej Kotwica, zatrudniony w MDK przez burmistrza Pawła Ozgę przestał być anonimowy. Sytuacja potwierdza patologie w funkcjonowaniu świebodzickiej instytucji kultury, kultury już raczej tylko z nazwy…

Pomówienia to przestępstwo

Zatrudniony w Miejskim Domu Kultury Maciej Kotwica opublikował na fanpage’u Forum Wspierania Inicjatyw Lokalnych cały szereg grafik pomawiających i szkalujących wybranych radnych Rady Miejskiej i byłego wiceburmistrza Mariusza Szafrańca fałszywie wskazujących na złodziejstwo, łapówkarstwo, pijaństwo czy czyny niemoralne. Pomówienie jest stypizowane w kodeksie karnym jako przestępstwo z art. 212.

§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Na chwilę obecną wiele osób poszkodowanych działaniami Kotwicy zapowiada reakcję prawną w tej sprawie, wygląda na to, że autor będzie miał spore kłopoty… tym bardziej, ze Facebook jest środkiem masowego komunikowania.

Czy Kotwica będzie kotwicą?

Bezspornie bezpośrednią odpowiedzialność za czyny poniesie Maciej Kotwica, jednak jego działania obciążają cały szereg osób, poczynając od burmistrza Pawła Ozgi, który nakazał dyrektorce MDK zatrudnienie tej osoby, przez radnych Rady Miejskiej: Grażynę Bieniadę, Janusza Kościukiewicza, Jana Klepca i Adama Pofelskiego z klubu radnych Forum Wspierania Inicjatyw Lokalnych po zwykłych członków stowarzyszenia o takiej samej nazwie. Wszyscy są odpowiedzialni za tolerowanie i wspieranie działań Kotwicy… Czy Kotwica będzie kotwicą, która pociągnie na dno burmistrza w świetle zbliżającego się referendum? Czas pokaże…

Co dalej z patologią w MDK?

Zupełnie niedawno, podczas XL sesji Rady Miejskiej radni w świetle wielu nieprawidłowości w działaniu MDK wykazanych kontrole Komisji Rewizyjnej zmniejszyli kwotę dotacji dla tej instytucji, przeznaczając te pieniądze na łataniu „dziur” w budżecie o które nie zadbał jego autor – burmistrz Ozga.  Kontrola wykazała nieprawidłowości, od formalnych polegających na brakach w dokumentacji (i w ogóle braku świadomości tych braków), prowadzeniu działalności niestatutowej ze środków pochodzących z dotacji, złe zarządzanie (kompletny brak inicjatywy w kierunku pozyskaniu środków zewnętrznych i realizacji projektów własnych) po patologie w zatrudnianiu (dyrektorka ciągle jest zatrudniona jako sekretarka w Ratuszu, specjalnie są traktowani niektórzy instruktorzy, występuje przerost zatrudnienia). Ta decyzja wywołała wiele „szumu” wśród osób związanych zależnościami z burmistrzem, jednak wśród radnych nie ma zgody na „taką kulturę”. Konieczna jest dogłębna reorganizacja świebodzickiej instytucji kultury wraz ze zmianami personalnymi, tak, aby zaczęła zajmować się tym do czego została stworzona. Aktualnie pieniądze z dotacji na MDK są tracone na pensje i nagrody osób, które z kulturą (również osobistą) mają niewiele wspólnego…

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress